1969 - 2026

Pomorskie kurhany, cz.3 Kurhan w Mieroszynie

O wycieczce: data: 10 maja , liczba uczestników: 39 osób, kierownik trasy: Marta Walkusz
Trasa: Kłanino (zespół pałacowo-parkowy) - Ameryka – Rezerwat Przyrody Bielawa (wieża widokowa) - Kaczyniec - kaplica grobowa- rodziny Hannemann - kurhan w Mieroszynie - ul. Rozewska, przystanek PKS Rozewie Jednostka Wojskowa

Uczestnicy wycieczki

Sprawozdanie
       10 maja wybraliśmy się na wyprawę z Kłanina do Rozewia. Grupa stopniowo zbierała się na trasie pociągów z Gdańska i Gdyni, wszyscy spotkaliśmy się na przesiadkowym przystanku w Pucku. Zapełniliśmy autobus PKS niemal w 100%.
       Dotarliśmy do Kłanina, gdzie w zabytkowej alei starych lip wycieczka oficjalnie się rozpoczęła. Pierwszym punktem był Pałac w Kłaninie. To zabytkowa rezydencja szlachecka należąca na przestrzeni wieków do wielu pomorskich rodów, a ostatnio do rodziny von Grass. Największą atrakcją pałacu jest unikatowa sień gdańska z przełomu XVII i XVIII wieku z bogato zdobionymi schodami, kominkiem i barokową szafą – jedna z nielicznych zachowanych na świecie. Elementy klatki schodowej pochodzą z dawnej kamienicy przy ul. Piwnej w Gdańsku, związanej z drukarnią Daniela Ludwiga Wedla. Wnętrza zdobią także XVII-wieczne kafle z Delft.
       Pałac otacza ponad 2-hektarowy park z pomnikami przyrody i rzadkimi gatunkami drzew, m.in. miłorzębem, cyprysikami i żywotnikiem japońskim. Do rezydencji prowadzi właśnie wspomniana historyczna aleja lipowa z XIX wieku. Obsługa pałacu powitała nas jednak dość chłodno dając do zrozumienia, że nawet pobieżne oglądanie wnętrza jest płatne, więc skupiliśmy się na ogrodzie i stojących pojazdach wojskowych Muzeum Pancernego.
       Po krótkim czasie wyruszyliśmy dalej w trasę. Powitały nas żółciutkie pola rzepakowe; urokliwą trasą rowerową a potem polną dotarliśmy do Ameryki, gdzie na skraju Rezerwatu Przyrody Bielawa stoi wieża widokowa służąca do obserwacji siedlisk ptaków. Tam ulokowaliśmy się na 15-minutowej przerwie na posiłek. Po odpoczynku ruszyliśmy w kierunku Mieroszyna. Tuż za wsią Kaczeńce, skręciliśmy w mały zagajnik, gdzie wśród drzew ukrywała się kaplica grobowa rodziny Hannemann.
       Historia rodziny Hannemannów zaczyna się w dzisiejszych Karwieńskich Błotach. Pod koniec XVI wieku osiedlili się tam Olędrzy — sprowadzeni do osuszania okolicznych bagien. Wśród nich był Martin Hannemann, którego nazwisko pojawia się w dokumentach już w 1606 roku. Kilka pokoleń później Johann Mathias Franz Hannemann kupił majątek w Mieroszynie i wybudował tam pałac, który stał się siedzibą rodu. Jednym z jego potomków był Theodor Hannemann — ojciec Willy’ego Hannemanna, znanego gdańskiego kupca drzewnego.
       Po II wojnie światowej rodzina wyjechała z Polski, a majątek przejęło państwo i działał tu PGR. Z czasem pałac popadł w ruinę, a w 2006 roku spłonął — do dziś zostały głównie mury. Więcej informacji oraz zdjęcia można zobaczyć na stronie Na szczęście, jako jedyny budynek w całości, zachowało się mauzoleum rodziny Hannemannów i to właśnie ono przypomina dziś o historii rodu i dawnych właścicielach pobliskich ziem.
       Kolejnym, tytułowym punktem naszej wycieczki był kurhan w Mieroszynie. Co ciekawe, przez wiele lat nikt nie wiedział, że pod tym pagórkiem kryje się zabytek. Rosły tu maliny i krzewy, a mieszkańcy traktowali to miejsce jak zwykłe wzniesienie. Dopiero w 1999 r. archeolodzy odkryli, że to fragment dawnego cmentarzyska. Kurhan usypali ludzie kultury łużyckiej. Nie chowano tu jednak zmarłych w trumnach. Najpierw ciało palono na stosie, a potem prochy składano do glinianych naczyń – popielnic – i zakopywano pod takim właśnie kopcem.
       Usadowiliśmy się wygodnie koło kurhanu i rozkoszowaliśmy się pachnącym powietrzem z pobliskiego lasu iglastego. Zrobiliśmy ostatnią fotkę z klubową flagą i niestety czas było już ruszać na powrotny autobus. Po niespełna 2km dotarliśmy na przystanek Rozewie Jednostka Wojskowa, gdzie wycieczka została rozwiązana. Pół godziny do autobusu było zbyt krótkim czasem by zejść (a potem wejść) blisko 300 schodami na plażę, więc wszyscy wspólnie wesoło czekaliśmy na PKS wokół przystanku.
Marta Walkusz

Zdjecia1
autor zdjęć: Basia O

Zdjecia2
autor zdjęć: Julka W

Zdjecia3
autor zdjęć: Julka W



Relację z wycieczki oglądało: 157 osób,      wykonał(a) ją: Jozek H

- - - - -   23198  20564 Klub Turystów Pieszych "Trampy" Gdańsk 80-826 ul. Ogarna 72,     1969 - 2026 - - - - -