1969 - 2026
|
|
|
 |
| | | O wycieczce: data: 16 sierpnia , liczba uczestników: osób, długość trasy: 14 km, kierownik trasy: Maria Leiszys
|
| Trasa: :Trasa: Warlubie - Bąkowo - Rulewo - Rozgarty - Buśnia - Piła Młyn - Białe Błota - Grupa
|
 |
Maria Leiszys i jej siostra Gabrysia zadbały o to, aby atrakcji nam nie zabrakło!
Pogodę mieliśmy w sam raz na wędrowanie. Upału nie uświadczyliśmy, a deszcz padał w homeopatycznych dawkach.
Startowaliśmy z Warlubia, napędzani wizją kawy, którą planowaliśmy się pokrzepić w pałacu w Rulewie. Przez kilka pierwszych kilometrów szliśmy trasą, którą znamy z jednej z poprzednich wycieczek Marii. Było co wspominać...
W Rulewie spędziliśmy ponad godzinę, zażywając relaksu w pałacowym ogrodzie i kawiarni. Przez chwilę wydawało się, że kawy nie doczekamy. Na szczęście, dzięki determinacji pewnej Trampowiczki, obsługa pojawiła się przed oficjalnym otwarciem lokalu.
Umocnieni na ciele i duszy kofeiną oraz lodami, udaliśmy się na spotkanie z leśniczym – Panem Adamem Szymańskim. Poprowadził nas on obrzeżami rezerwatu przyrody „Dolina Rzeki Mątawy”, opowiadając o tamtejszej faunie i florze. Melania pokonała wrodzoną nieśmiałość i za namową kilku osób przedstawiła się leśniczemu, który odwdzięczył się, pokazując nam ślady działalności borsuków.
Pana Adama można słuchać godzinami. Niestety, trzeba się było pożegnać – zostało nam jeszcze parę kilometrów do przejścia oraz wizyta na cmentarzu wojskowym w Grupie.
Nie widzieliśmy żadnych drogowskazów, które ułatwiłyby nam znalezienie cmentarza. Nim tam dotarliśmy, pokręciliśmy się chwilę w kółko. Spędziliśmy na cmentarzu ledwie parę minut, ale było warto, o czym świadczy choćby jedno z wykonanych tam zdjęć...
Była to jedna z tych wycieczek, do których bardziej pasuje słowo „wartościowa” niż oklepane „fajna”. Wielkie brawa dla Organizatorek! A dla Pana leśniczego podziękowania za ubogacenie naszego wędrowania morałem: „W przyrodzie nie ma szkodników”.
|
autor zdjęć: Aniela S
autor zdjęć: Aniela S
| Księga gości - wrażenia z wycieczki |
|
 |
|