1969 - 2025
lat

Menu












.
Pogoda

Liczba wejść:
16262
14610
.
Zegarek
 
 
 
.

„Szlak Wierzycy odc. 2”

O wycieczce: data: 20 lipca, długość: 21 km , liczba uczestników: 22 osoby, piękny, słoneczny dzień , bezchmurnie i bezdeszczowo ; kierownik trasy Krzysztof Jarzęcki
Trasa: : Żabno – Krąg – Bączek – Zapowiednik – el. Czarnocińskie Piece – Skarszewy

Uczestnicy wycieczki

Sprawozdanie z wycieczki
       Prognozy sprawdziły się i faktycznie dzień był wspaniały dla wędrówki chociaż na odkrytym terenie trzeba było zabezpieczać się przed słońcem. W Żabnie ruszyliśmy przez osiedle do ścieżki pieszo-rowerowej biegnącej śladem dawnej kolei powstałej w 1905 roku a zamkniętej w 1990 r. Zatrzymaliśmy się na pierwszy posiłek przy betonowym moście tzw. drajmoście o długości 100 m, który wykorzystywany jest przez wspinaczy, stąd masa różnych uchwytów, które można zobaczyć z dolnego tarasu.
       Wkrótce ścieżka się skończyła i skręciliśmy w pole a szlak doprowadził nas do zabytkowego cmentarza ewangelickiego z II połowy XIX w. z wieloma czytelnymi nagrobkami. Najstarszy z 1912 r. ale wiele zniszczonych przez złomiarzy. Przed cmentarzem zauważyliśmy padłą sarnę (chyba potrąconą przez samochód) a po przeciwnej stronie drogi padłego lisa. W Kręgu zgłosiliśmy tę sprawę sołtysowi.
       W Kręgu obejrzeliśmy kościół poewangelicki z 1905 – 07 r. oraz odnowiony niedawno dwór z 1854 r. - oba w pięknym parku z zabytkowymi drzewami. Po zaopatrzeniu się w sąsiednim sklepiku ruszyliśmy na szlak, który doprowadził nas nad śródleśne jeziorko i dalej krętą leśną dróżką do skraju wsi Bączek. Tu obok wiejskiej świetlicy zatrzymaliśmy się w zadaszonej wiacie na kolejny postój.
       Stamtąd szlak wiódł do Zapowiednika przez las zupełnie bez znaków ale dzięki kontroli Marcina dotarliśmy bez przeszkód. Obok dawnej siedziby Monaru przeszliśmy do wysokiego brzegu Wierzycy i po wielu przeszkodach terenowych łącznie z pokonywaniem nasypu ścieżki rowerowej dotarliśmy do elektrowni Czarnocińskie Piece. Zabroniono nam oglądanie budynku elektrowni więc zatrzymaliśmy się na przystani kajakowej gdzie przy ostatnim postoju Marcin rozpalił grilla (którego niósł całą trasę w plecaku).
       Kiełbaski zostały upieczone, nalewki wypróbowane i nastąpił ostatni odcinek trasy szlaku do skrzyżowania szlaków w lesie a następnie szlakiem czerwonym jezior Kociewskich do Skarszew. Odjazd autobusu nastąpił o godz. 17,52 w Gdańsku byliśmy po 19-tej.
Krzysztof Jarzęcki

zdjecia Basi
Autorzy zdjęć: Basia O

Księga gości - wrażenia z wycieczki

  Imie/Nick:   Email:
   Wpis:   
     
Wypełnij wszystkie pola i naciśnij "Dodaj" (maks. ilość znaków - 500 ok. 8 wierszy)


Relację z wycieczki oglądało: 98 osób,      wykonał(a) ją: Jozek H


- - - - - Klub Turystów Pieszych "Trampy" Gdańsk 80-826 ul. Ogarna 72,     1969 - 2025 - - - - -