|
 |
ver26 - 20261 - 20260215
| Wzdłuż Bałtyku – 3. Bielawa
|
|
|
| | | O wycieczce: data: 15 lutego , długość: 15 km , liczba uczestników: 16 osób, słonecznie,, kierownik trasy: Gandalf
|
| Trasa: Karwia - ujście Czarnej Wody - Źródełko Przypomnienia - rezerwat Bielawa - jeziorka przy Czarnym Młynie - Jastrzębia Góra
|
 |
W ciągu całego dnia mieliśmy piękną słoneczną pogodę, było też bezwietrznie. Wędrowaliśmy po urozmaiconym terenie, a co nas zaskoczyło, to że tutaj było niewiele śniegu. Na początku weszliśmy do nadmorskiego lasku porastającego wydmy. Ubitymi ścieżkami
doszliśmy do ujścia Czarnej Wody. Nieduże fale obmywały brzeg, nie było lodu, a tym bardziej torosów. Potem przez teren turystycznych domków dotarliśmy do Źródełka Przypomnienia. Wytryskująca tu spod skarpy woda ma podobno zdrowotne właściwości, ale myślę
że jest to jedno z nielicznych miejsc na tym podmokłym terenie, gdzie woda jest po prostu czysta. Bieżąca, a nie stojąca.
Kolejnym naszym celem był, zaprojektowany przez prof. Szczepana Brauna z Gdańska, kościół pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP w Ostrowie. Jest to nowoczesna budowla przypominająca rybackie łodzie spoczywające na kamieniach. Dla mnie jest to dzieło sztuki, nawiązujące do tradycji tego terenu. Wśród zalewu bezguścia i nowobogactwa ten budynek rezonuje głęboko w moim sercu. Potem przez trochę wyższe wzniesienia dotarliśmy na skraj rezerwatu Bielawa. Tu było trochę więcej śniegu, ale tak do połowy łydki.
Bielawa pochodzi najprawdopodobniej od ludowego określenia rośliny – wełnianki, którą miejscowa ludność nazywała „bielawą”. Roślina ta rozsiewa biały puch, co nadawało terenom torfowisk charakterystyczny, jasny wygląd. Inna hipoteza wskazuje na słowiańskie pochodzenie od słowa oznaczającego „biała” (biela, bila), co również odnosi się do jasnej barwy torfowisk. Znajdujące się tu torfowisko wysokie jest ostoją ptactwa. Jest ono w dużym stopniu zdegradowane, ale widać, że powoli wraca do swojego stanu pierwotnego.
Odpoczywaliśmy tu przy dwóch dystroficznych jeziorkach, leżących na granicy chronionego obszaru. Na koniec, wpierw przez las, a potem
wzdłuż Czarnej Wody dotarliśmy do Jastrzębiej Góry. Tu największą atrakcją była willa Mewa. Zbudował ją, jeden z założycieli Jastrzębiej Góry, hrabia Jerzy Osmołowski – właściciel leżącego obok hotelu Bałtyk. I następnie, w 1936 roku podarował ją rodzinie marszałka Józefa Piłsudskiego. Przed odjazdem autobusu mieliśmy jeszcze trochę czasu, aby napić się kawy i coś zjeść.
|
autor: Jerzy P
| Księga gości - wrażenia z wycieczki |
|
 |
|