|
 |
| Naokoło Jeziora Narie
|
wycieczka kąpielowa
|
ver old
| O wycieczce: data: 25 lipca , długość: 36km, liczba uczestników: 8,
pogoda: słońce, kierownik trasy: Tomek
|
| Trasa: Morąg - Gulbity - Niebrzydowo - Ponary - Boguchwały - Wilnowo - Kretowiny - Morąg
|
Uczestnicy wycieczki (nie wszyscy)
|
Kliknij na zdjęciu aby powiększyć
Trasę zarejestrował(a): Tomek D Mapa wydana przez: EkoKapio
Tym razem jedziemy nad Jezioro Narie, zażyć kąpieli w jego ciepłych i czystych wodach.
Z pod biedronki, gdzie zostały nasze samochody ruszyliśmy od razu w kierunku jeziora, zostawiając zwiedzanie miasta na wieczór, jednak zostało ono przełożone na czas przyszły, nieokreślony.
Po drodze trafiliśmy na trzy piękne miejsca, nad jeziorem, przygotowane do kąpieli, z których wykorzystaliśmy jedynie dwa. Woda była ciepła i mokra, dno w miejscu pierwszym muliste, w drugim twarde.
Na trasie znalazł się pałac w Ponarach gdzie zrobiliśmy krótką przerwę na jedzenie i odpoczynek. Co odważniejsi, obeszli go, przez zarośnięty park, do otwartej bramy, aby wykonać kilka zdjęć z bliska.
Budowla wzniesiona w XVI w. przez rodzinę Schoultz von Ascherade. Później pałac był przebudowany w stylu barokowym (1743) oraz rozbudowany (1860 i 1898). Pałac dwuskrzydłowy wybudowany na planie prostokąta z ryzalitem w osi głównej. W bocznej elewacji znajdują się dwa kartusze herbowe Grobenów. W pałacu były drewniane, rzeźbione schody, cztery piece kaflowe na dębowych nogach oraz dwa kominki klasycystyczne. Obok pałacu znajdowała się kuźnia z 1861 (obecnie w ruinie). Wokół pałacu park o charakterze krajobrazowym, graniczący z jeziorem. Sam pałac był dwukrotnie odnawiany po 1945 r. Przez lata użytkownikiem były zakładu Metron z Torunia. Obecnie opuszczony pałac niszczeje.
W Boguchwałach na miejscowym cmentarzu, odwiedziliśmy grób naszego kolegi Tomka (kolarza i kajakarza) który zmarł w 2013 roku. Zapaliliśmy symboliczną świeczkę aby pokazać że o nim pamiętamy. Bo człowiek żyje tak długo, jak długo żyje pamięć o nim...
Wycieczkę zakończyliśmy w Mrągowie, jeszcze pyszne lody w miejskim parku, naprawdę ładne miejsce, nie mówiąc już o lodach. Trasa mimo kilku podjazdów nie była trudna, myślę że wszyscy z uczestników wrócili do domu zadowoleni z miło spędzonego na wycieczce czasu, szczególnie że udało się dwukrotnie zanurzyć w wodach Jeziora Narie.
|
| Autorzy zdjęć: Tomek D i Tomek P |
| Księga gości - wrażenia z wycieczki |
Relację z wycieczki oglądało: 217 osób, wykonał(a) ją: TDu
|
|
 |
|
|